Jeśli dziś użyjecie w Stanach słowa, którego wypowiadać się nie powinno możecie zostać ukarani, zwolnieni lub pozwani do sądu.

Kult poprawności politycznej w USA i występująca w różnych konfiguracjach sztuczność kontaktów międzyludzkich jest wszędzie. Amerykańska poprawność polityczna znana jest chyba na całym świecie. Kiedyś myślałam, że o poprawności politycznej wiem sporo, ale wtedy pojawiło się PGP i straciłam grunt pod nogami.

Co to jest Poprawność Polityczna

Poprawność Polityczna (PC) (ang. Political correctness) to termin używany do określania języka, zasad i zachowania, które unikają stosowania słów i zwrotów obraźliwych lub mogących naruszyć uczucia niektórych grup społecznych. Co to znaczy w praktyce? W Stanach nikt nie powie, że ktoś jest “czarny” (ang. black), a użyje określenia “czarnoskóry” (ang. person of color), albo w wolnym i bardziej dosłownym tłumaczeniu “ciemniejszej/innej karnacji”.

Wiele słyszy się o tym, jak szkoły i uniwersytety ze względu na różnorodność kulturową, rasową i religijną prześcigają się w zamienianiu poprawności politycznej w przesadną nadgorliwość. Podobno w jednej ze szkół podstawowych w Seattle dzieci nie dostały
‘jajek wielkanocnych’ (ang.
Easter eggs) a ‘wiosenne prezenty (?)’ (ang. Spring spheres). Stało się tak chyba tylko po to by uniknąć słowa ‘wielkanoc’. Na całym świecie, nie tylko w USA, zobaczycie podobne sytuacje więc może uznamy, że to znak czasu.

Poprawy politycznie język angielski

Poprawność polityczna panuje też w zdaniach wspominających czyjąś płeć. Amerykanie często w jednym zdaniu używają dwóch zaimków dzierżawczych czyli “jego lub jej ” (ang. his or her) dlatego, że ogólnie stara się tu używać języka neutralnego płciowo. Więcej o tym przeczytacie tutaj. Zwróćcie jednak uwagę na to, że używanie “his or her” jest również nie do końca poprawne bo tu pojawia się PGP.

Czym jest PGP

W języku polskim zaimek osobowy to inaczej  «zaimek wskazujący na osobę».
Zaimków używamy tak w polskim jak i w angielskim by wielokrotnie nie powtarzać imienia osoby, o której mówimy np. “Ania jest Polką. Jej dom jest teraz w Seattle”.

Zaimki osobowe są ważną częścią zdania – zastanówcie się co gdybyśmy przestali ich   używać? Albo “co gdybyśmy przestali używać?”.

W swoim dążeniu do poszanowania ludzkich poglądów Amerykanie wprowadzili:
 Preferred   Gender   Pronoun, czyli PGPzestaw nowych zaimków.

PGP to zaimki, którymi dana osoba chce być określana gdy mówi się “do” lub “o niej”. Zaimki takie jak ona (ją) czy on (jego) mają określoną płeć. To może być problemem dla osób trans-płciowych lub tych, którzy nie deklarują przynależności do żadnej płci.

Przynależność do określonej płci, tak jak orientacja seksualna może być dla niektórych wrażliwym tematem.

Co raz bardziej popularne w amerykańskich biurach na starcie zatrudnienia stają się zapytania o deklarację PGP. Niektórzy, wolą by zwracać się do nich używając zaimka neutralnego to/ tego lub używać wyłącznie ich imienia.

W języku angielskim najczęściej używanym zaimkiem neutralnym teraz jest ze (czasami pisane jako zie) oraz hir’. Np. “Krzyś jest najszybszy w klasie. Ze jest bardzo wysportowany.”
i “
Kuba śpiewa najlepiej. Jestem zazdrosna o hir”.

Co raz częściej ludzie  wybierają też formę oni/ ich (ang. they/them/their(s)) określając swoją liczbę pojedynczą, mimo że they’ tradycyjnie określa liczbę mnogą.  

Do tej pory mówiąc po angielsku i wspominając kogoś, kogo płci nie znałam, jako bufor bezpieczeństwa używałam właśnie słowa “oni” (ang. they). Było to wygodne na przykład w pytaniach o czyjąś drugą połówkę gdy nie chciałam nadużywać słowa “partner”.
“Partner” w języku angielskim może oznaczać tak kobietę jak i mężczyznę. Nie chcąc z góry zakładać, że mój rozmówca spotyka się z kobietami lub mężczyznami, zapobiegawczo używałam słowa “they”. W obecnej sytuacji poczułam się trochę niepewnie.

PGP i Gender

Czy PGP to to samo co Gender? Chyba po części tak tylko, że w Polsce gender to według hierarchów kościoła źródło wszelkiego zła. Środowiska konserwatywne są przeciw
prawu do samostanowienia o sobie ponad podziałami biologicznymi.

Gender to płeć społeczna, czyli nasze doświadczeniami i kultura w której się poruszamy. Lubimy przylepiać ludziom różne łatki. Jeśli jesteś kobietą, która nie została w domu by opiekować się dziećmi, tylko robisz karierę w dużej korporacji. Albo gdy jesteś mężczyzną, który opiekuje się domem, zamiast zarabiać na chleb lub tak po prostu maluje paznokcie – znajdzie się ktoś, kto powie że to “niemęskie” .
Ale czy ‚kobiecość’,’męskość’ i różne role społeczne to nie przylepione nam przez kogoś „łatki”? 

W tej kwestii jest jeszcze wiele do powiedzenia. Rozumiem że PGP powstało też dlatego,
że niektórzy ludzie chcą być poza tymi podziałami.

Jeżeli prowadzisz samochód, nikt przypadkowo nie weźmie cię
za samochód. Jeśli jesteś w danym ciele, dlaczego ktoś od razu ma cię
traktować jak to ciało?

  • W Polsce coś podobnego chyba by się nie przyjęło, a przynajmniej nie stałoby się normą funkcjonującą bez przeszkód.

  • Myślałam, że mam problem z dogadaniem się z Kanadyjczykami, ale do Amerykanina chyba w ogóle bym się nie odezwała. Ze strachu 🙁 Bardzo ciekawe wiadomości, zapisuję sobie do ponownego przeczytania i przemyślenia. Pozdrawiam z Vancouver !

    • Wiesz, to nie jest tak że na ulicy ludzie boją się ze sobą rozmawiać żeby kogoś przypadkiem nie obrazić. Wręcz przeciwnie- wszyscy tu do ciebie zagadują 🙂 PGP używany jest chyba głównie w miejscach pracy. Co tu dużo pisać, żadna firma nie chce być pozwana za homo-, kseno- i innego rodzaju fobie 😉 A ludzie mają swoje poglądy, które tak jak w polityce i z wyznaniem – można się z nimi nie zgadzać, ale akceptować trzeba 🙂

  • Moim zdaniem nie można popaść w przesadę. Związek studencki w Berlinie ma zamiar za wielotysięczną sumę (800 000 Euro) zmienić swoją nazwę ze Studentenwerk (w wolnym tlumaczeniu: związek studentów) na Studierendenwerk (związek studiujących – bez określenia płci). Koszty są duże, ponieważ Studentenwerk prowadzi stołówki studenckie i akademiki w całym mieście. Z mojej perspektywy jest to wyrzucenie pieniędzy w błoto. Nigdy sama nie wpadłabym na to, że nazwa Studentenwerk dotyczy tylko męskiej części studentów. Przecież to absurd. W polskiej i niemieckiej gramatyce mówimy „studenci” albo na wyłącznie męską albo na mieszaną – damsko-męską grupę osób podejmujących studia. Ponadto nazwa Studentenwerk jest krótsza i prostsza dla obcokrajowców niż przekombinowany Studierendenwerk.

  • Skuteczne porównania, np. prowadząc samochód nikt nie będzie Cię traktował, jak samochód – no z wyjątkiem kilku wariatów. O taką poprawność dbam również podczas pisania tekstów, z czego moi klienci są zadowoleni. Dzięki za przypomnienie.