Gdzie i jak szukać mieszkania w Seattle to jedne z pierwszych pytań, które zadawaliśmy sobie przed przyjazdem. Ile zapłacimy za czynsz w Seattle? Jak wynająć mieszkanie? I co wziąć pod uwagę szukając mieszkania w Seattle?Zanim zaczęliśmy szukać mieszkania, musieliśmy zadać sobie kilka kluczowych pytań. Seattle to przecież duże miasto, więc na co trzeba uważać? Nie znając go nie chcieliśmy wylądować w “niebezpiecznej” dzielnicy dlatego rozglądając się za nowym lokum musieliśmy sporo się dowiedzieć.

Przeprowadzka do Seattle

Zmieniają się czasy i zmienia się sposób i styl polskiej emigracji do USA. Da się zauważyć, że już od paru(nastu) ładnych lat polscy inżynierowie i specjaliści IT przyjeżdżają do Seattle ściągani przez duże firmy takie jak Microsoft, Boeing, Facebook, Google czy Amazon.

Firmy te oferują swoim pracownikom różne pakiety relokacyjne, które często zapewniają nowo przybyłym pracownikom miesięczne mieszkanie korporacyjne i wypożyczenie samochodu na taki sam okres. W trakcie tego miesiąca, mamy więc czas na załatwienie wszystkich niezbędnych formalności (SSN, numer telefonu, amerykańskie prawo jazdy, założenie konta w banku) i rozglądanie się za mieszkaniem, do którego się przeprowadzimy.

Dodatkowo, my przynajmniej, dostaliśmy tzw. opiekuna, który pomógł nam załatwić to i owo przez zawiezienie nas w kilka miejsc. Teoretycznie opiekun miał też nam pomóc w znalezieniu mieszkania, ale przejęliśmy inicjatywę, ograniczając tę pomoc jedynie do przesłania umowy najmu, w celu sprawdzenia czy wszystko wygląda standardowo.

Gdzie mieszkać w Seattle

Lokalizacja mieszkania to kluczowa sprawa dlatego warto zadać kilka pytań:

1. Ile czasu spędzę dojeżdżając do pracy?

Szukanie mieszkania w Seattle zaczęliśmy od spojrzenia na mapę. Dystans jaki będziesz codziennie przebywać do i z pracy, po dodaniu czasu jaki spędzisz w korkach, jest dość ważny. O dzielnicach Seattle przeczytasz w moim artykule Gdzie mieszkać w Seattle – dzielnice, ulice, kody pocztowe

2. Jaki metraż i standard mnie interesuje?

Jeśli szukając mieszkania w Seattle po prostu patrzysz na mapę, w rejonie który Cię interesuje na pewno widzisz tam agencje nieruchomości, które wynajmują mieszkania w danym bloku.

Apartament w Seattle

Gry w otwartym salonie dla mieszkańców w nowym apartamentowcu w Seattle, WA.

Nowe budownictwo:  Im nowszy apartamentowiec, tym więcej jest w stanie zaoferować. Tu mam na myśli nie tylko garaż, ale i tzw. otwarty salon dla mieszkańców gdzie będziesz mógł organizować większe imprezy, pokój gier z bilardem czy pokój kinowy z ogromnym telewizorem, dach z grillem i wybiegiem dla psów itp. Do tego mieszkanie wyposażone jest w nowy sprzęt AGD (lodówka, kuchenka z piekarnikiem, mikrofalówka, zmywarka, pralka i suszarka).

Stare budownictwo: Bloki, albo raczej wysokie ceglane kamienice budowane w latach 50. lub 60. charakteryzują się często niższymi czynszami i niższym standardem wyposażenia (lodówka, kuchenka, pralka) oraz brakiem ww. części rozrywkowych. W tych budynkach można spotkać natomiast pomieszczenia gospodarcze z pralkami i suszarkami do wspólnego użytku mieszkańców.  W takich mieszkaniach spotykana jest też wykładzina dywanowa pokrywająca całą powierzchnię podłogi (może poza kuchnią i łazienką).

Metraż: W ogłoszeniach znajdziecie informacje o ilości sypialni i łazienek (1bd/1bth – jedna sypialnia, jedna łazienka) z salonem. Takie mieszkanie z oddzielną sypialnią i salonem ma  średnio 578 SQ.FT (ok. 53 m2) powierzchni. To co w Polsce nazywamy kawalerką (pokój spełnia jednocześnie rolę sypialni i salonu) z oddzielną łazienką i często przechodnią kuchnią może mieć od 345 -481 SQ.FT (32-44 m2)

3. Jak znaleźć mieszkanie w Seattle

Seattle mieszkania AGD

Cudowny wynalazek-            pralka i suszarka.

Portale mieszkaniowe: Zamiast samodzielnie sprawdzać lokalizację na mapie możesz też skorzystać z popularnych tutaj portali takich jak : padmapper, craigslist, zillow które od razu pozwolą określić zakres cen i standard mieszkania.

Umeblowanie mieszkania: Standardem w Seattle jest, że wynajmuje się nieumeblowane mieszkania wyposażone jedynie w podstawowy sprzęt AGD i (co niespotykane w Polsce) suszarkę do ubrań. My przeprowadzając się z Polski z 4 walizkami najpotrzebniejszych ubrań i bez żadnych mebli byliśmy nastawieni na kompleksowe zakupy w sklepie meblowym. Na szczęście jest tu IKEA.

4. Jakie są ceny mieszkań w Seattle?

Ceny mieszkań w Seattle rok 2016/2017: Wiemy, że w przeciągu ostatnich lat ceny mieszkań w Seattle poszły znacząco w górę. Związane jest to z ciągle rozrastającymi się firmami technologicznymi i nastawieniem rynku mieszkań na dobrze zarabiających programistów. Pisałam trochę o tym w Seattle FreezeCeny mieszkań naprawdę przekładają się na ich standard i lokalizację – wystarczy wejść na jeden z wymienionych wyżej portali by się o tym przekonać.

Miesięczne opłaty: Sprawdź czy w czynsz wliczone jest w/s/g (water/sewer/garbage – woda/ścieki/śmieci – ok.95$/mies.). Warto też sprawdzić ile wynosi średnia opłata za prąd – my płacimy ok 50$/miesiac. Rokroczna podwyżka czynszu w Seattle nie może wynosić więcej niż 10% wysokości czynszu który już płacisz za dane mieszkanie. Zazwyczaj gdy okres umowy dobiega końca i chcesz ją przedłużyć czynsz podwyższą Ci o ok. 5%.  

5. Jak wygląda umowa najmu? 

Umowę najmu możesz podpisać na różny okres – czym krótszy okres najmu, tym większy czynsz.  Jeśli tak jak my, po raz pierwszy będziesz wynajmować mieszkanie w USA i nie masz żadnej historii najmu, agencja która wynajmie Ci mieszkanie poprosi Cię o zapłacenie dodatkowych 49$ za tzw. background check.

Ponadto, będąc taką świeżynką, zostaniesz najprawdopodobniej poproszony o uiszczenie dodatkowej kaucji w wysokości miesięcznego czynszu. Ostatnio weszło w Seattle prawo, które mówi o tym, że jeżeli nie jest Cię stać na zapłacenie tej kaucji jednorazowo, mogą ją rozłożyć na 4 miesiące. Zostaniesz też poproszony o przedstawienie tzw. renters’ insurance – ubezpieczasz rzeczy w swoim mieszkaniu, ponieważ właściciel mieszkanie nie robi tego za Ciebie. Sama agencja najmu, lub Twój bank współpracuje już z jakimś ubezpieczycielem, więc łatwo jest to załatwić.

6. Czy kupuję samochód?

Niektórzy nie wyobrażają sobie mieszkania w Seattle (i innych amerykańskich miastach) bez posiadania samochodu. Jeśli uważasz, że samochód będzie Ci niezbędny, dolicz to do swoich wydatków i weź pod uwagę czy mieszkanie, które wynajmujesz oferuje Ci miejsce parkingowe w garażu. Zazwyczaj za miejsca parkingowe w garażach apartamentowców trzeba dodatkowo płacić. Im bliżej centrum Seattle, tym ceny za miejsce są wyższe (ok. 175$/miesiąc w okolicach Queen Ann).

Jeśli masz samochód, to Walkscore – czyli dystans od mieszkania np. do najbliższego sklepu czy restauracji może Cię nie interesować, ale moim zdaniem zawsze warto wiedzieć. Walkscore jest szczególnie ważny jeśli, tak jak my, wybieracie życie bez samochodu, wtedy wiesz ile minut zajmie Ci dojście do najbliższego przystanku autobusowego. Przy planowaniu wycieczek za miasto możesz skorzystać z wypożyczenia samochodu.

7. Mieszkanie czy dom?

Rodziny mające dzieci często wybierają mieszkanie poza Seattle. Wielu Polaków wynajmuje lub kupuje domy w Kirkland, Bellevue czy Everett nie tylko ze względu na to, że pracują w Microsoft czy Boeing, ale również ze względu na wyższy rating tamtejszych szkół do których będą uczęszczać ich dzieci. Jeśli macie dzieci lub planujecie kupić dom w jakiejś okolicy weźcie to pod uwagę.

Masz jakieś pytania? A może chciałbyś to porównać do swoich doświadczeń z szukaniem i wynajmowaniem mieszkania w USA lub w Polsce? Napisz co myślisz na dole! 

  • Olga

    Jak Państwo szukali pracy w Seattle? Mieliście pracę na miejscu, zanim przylecieliście do Stanów, czy szukaliście już w Seattle? Czy może Pani polecić jakieś strony do wyszukiwania pracy? Czy jest jakaś dzielnica, gdzie jest więcej przemysłu niż w pozostałych?

    • Anna Sycz

      Cześć Olga 🙂 Przenieśliśmy się do Seattle głównie dlatego, że mój mąż mógł zrobić transfer bezpośrednio w ramach swojej firmy. Wszystko zależy od tego jaki rodzaj wizy masz gdy przyjeżdżasz do Stanów – na niektórych możesz pracować a na innych nie 😉 I wiza jest sprawą kluczową 🙂 Ja dzięki L2 i pozwoleniu na pracę, które dostała kilka miesięcy po przyjeździe szukam pracy w zawodzie. Jest mnóstwo stron: monster, indeed, linkedin, startwire, beyond, nawet craigslist. Zależy też w jakiej branży będziesz szukać – ogólnie odnoszę wrażenie, że rynek pracy w Seattle jest dość duży i kwitnący 😉 Jeśli chodzi o dzielnicę, w której jest więcej przemysłu… Czy chodzi Ci o to, że jakaś dzielnica jest bardziej znana ze swojej ilości miejsc pracy niż inne? Tak jak np. Mordor w Warszawie, Zabierzów w Krakowie albo Park Technologiczny we Wrocławiu? Wszystko zależy od tego jakiej pracy szukasz, ale tak na prawdę nie ma reguły – duże firmy koncentrują się w Downtown (centrum) lub w jego bezpośrednim sąsiedztwie, lub też mieszczą się zupełnie na obrzeżasz np. Microsoft i Boeing w Everett. Wszędzie są też sklepy, kawiarnie, szkoły, szpitale. Zawsze warto pomyśleć o odległości jaka będzie dzielić Twój dom od miejsca pracy. Zerknij tez tutaj: https://pl.ilovepierogies.com/2017/01/seattle-gdzie-mieszkac-dzielnice-ulice-kody-pocztowe/

      • Olga

        Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam na Twój komentarz, ale byłam ostatnio dość zajęta. Przeprowadzałam się do Niemiec, na pół roku, potem zaczęłam tutaj pracę i jakoś czas przelecial przez palce.
        Czy trudno dostać wizę pracowniczą? Jak to było w Pani przypadku? Czy nie wie Pani, jak to jest teraz? W czasach obecnej władzy? Przez przemysł rozumiem to, że jestem inżynierem, dokładniej energetykiem w zakresie technologii odnawialnych, a studia magisterskie robię po angielsku z Nuclear Power engineering. Chciałabym więc pracy technicznej albo w laboratorium. Na pewno macie tam w pobliżu jakieś elektrownie i ciepłownie. Nie wie Pani jak z miejscami pracy w takich miejscach? Czy jest w ogóle jakaś rotacyjność? Bo w Polsce to sa posady niejako dożywotnie, zatem i rotacyjność jest niewielka.

        • Ania

          Cześć Olga! Wiem o dwóch rodzajach wizy do USA, które pozwalają pracować. Najczęściej spotykam się z typem H-1B – jest to wiza, która pozwala zatrudnić amerykańskiemu pracodawcy wykwalifikowanego pracownika. Drugi to L-1 – wiza dla pracowników firm amerykańskich, którzy są zatrudnieni w oddziałach zagranicznych. W obu przypadkach sponsorem wizy jest pracodawca.
          Na wizy H-1B jest więcej chętnych, niż dostępnych wiz (65 tys.), więc co roku wiosną odbywa się loteria. Dotychczas szanse na dostanie wizy były w okolicach 30%-40%.

          Wygląda na to, że w zakresie obecna władza wiz pracowniczych stara się zwalczyć nadużycia – pracodawców, którzy nadużywają wiz do pozyskania taniej siły roboczej. Spodziewamy się, że w przyszłym roku będzie łatwiej, ale kto wie! Ja przyjechałam z mężem dzięki jego wizie L-1.

          Energia odnawialna jest teraz najszybciej rozwijającą się gałęzią gospodarki w Stanach – w zeszłym roku powstało ponad 100 tys. nowych posad! W energii nuklearnej był znaczący wzrost: z 56 do 68 tysięcy. Niestety nie wiem, jaki w tym jest udział stanu Waszyngton, ale chyba niewielki, bo jest tu mniej niż 2% wszystkich pracowników produkcji energii. Te i kilka innych interesujących statystyk znalazłam w raporcie Department of Energy.https://energy.gov/downloads/2017-us-energy-and-employment-report

        • Anna Sycz

          Cześć Olga! Wiem o dwóch rodzajach wizy do USA, które pozwalają pracować. Najczęściej spotykam się z typem H-1B – jest to wiza, która pozwala zatrudnić amerykańskiemu pracodawcy wykwalifikowanego pracownika. Drugi to L-1 – wiza dla pracowników firm amerykańskich, którzy są zatrudnieni w oddziałach zagranicznych. W obu przypadkach sponsorem wizy jest pracodawca.
          Na wizy H-1B jest więcej chętnych, niż dostępnych wiz (65 tys.), więc co roku wiosną odbywa się loteria. Dotychczas szanse na dostanie wizy były w okolicach 30%-40%.
          Wygląda na to, że w zakresie obecna władza wiz pracowniczych stara się zwalczyć nadużycia – pracodawców, którzy nadużywają wiz do pozyskania taniej siły roboczej. Spodziewamy się, że w przyszłym roku będzie łatwiej, ale kto wie! Ja przyjechałam z mężem dzięki jego wizie L-1.

          Energia odnawialna jest teraz najszybciej rozwijającą się gałęzią gospodarki w Stanach – w zeszłym roku powstało ponad 100 tys. nowych posad! W energii nuklearnej był znaczący wzrost: z 56 do 68 tysięcy. Niestety nie wiem, jaki w tym jest udział stanu Waszyngton, ale chyba niewielki, bo jest tu mniej niż 2% wszystkich pracowników produkcji energii. Te i kilka innych interesujących statystyk znalazłam w raporcie Department of Energy.
          https://energy.gov/downloads/2017-us-energy-and-employment-report